28.09.2009 :: 19:40 Komentuj (0)

nie tak. wszystko nie tak. nie tak, jak wygląda. nie tak, jak miało być. nie tak, jak jest naprawdę. nie tak, jak chcę.

tracę siły. coraz więcej śpię. zaczynam się bać. zaczynam uciekać. nie wiem, dokąd wrócić. dokądkolwiek. czyli gdzie?

chyba nie do Niego.

Ctr + Alt + Del.

09.09.2009 :: 01:03 Komentuj (0)

Najbardziej Cię kocham, kiedy jesteś w głowie,
  kiedy w moich myślach ciągle jest o Tobie,
   kiedy najpiękniejsze rzeczy z Tobą robię,
 a Ty o tym nie wiesz, bo dopiero Ci powiem.
Najbardziej Cię kocham, kiedy jesteś w głowie.
    Mogę wymyślać, co i jak mi powiesz.
 Kiedy mogę zmienić każdą złą odpowiedź,
bo jeszcze o tym nie wiesz, bo dopiero Ci powiem.
 Najbardziej Cię kocham, kiedy jesteś w głowie,
   kiedy się domyślasz, że zaraz coś zrobię.
Nie zdradziłam się jeszcze żadnym czułym słowem,
bo jeszcze o tym nie wiesz, bo dopiero Ci powiem...


[czarodziejski imbryczek]

06.09.2009 :: 00:06 Komentuj (0)

Pełen poczucia winy N. opowiada mi sen, w którym całował mnie na krajowej trasie E1, pod wiaduktem, po kryjomu. Nie może przeżyć, że tak naprawdę, cieszy się na ten sen.

Po prostu pozwól odpocząć głowie. Zaakceptuj, że czasem działa po swojemu.

[Kult - Do Ani ]

05.09.2009 :: 15:38 Komentuj (0)

Moja głowa zdaje się być pełna szuflad, z których wyciągam co raz inne zapachy, inne obrazy i inne reminiscencje zdarzeń. Dawna przeszłość wrześniowa łączy się z tą mniej odległą - deszczową, podczas festiwalu, w synagodze, w pełnym zauroczeniu dorosłym mężczyzną. A to wszystko wtopione jest w powracające wrażenie ostatnich dni, ostatnich uśmiechów i ostatniego dotyku.

Rudy przeplataniec.

Tęsknię do M. Do tych przeciągających się wieczorów w jej, pełnym wina, pokoju.

05.09.2009 :: 00:01 Komentuj (0)

Klimat nocy nie do spania. Deszcz, piwo, cisza i całe mnóstwo nauki. Byle tylko powstrzymać pokusę zamknięcia oczu.

W głowie powracające obrazy ostatnich wieczorów z Nim. W głowie ciągle to: W południe

04.09.2009 :: 03:58 Komentuj (0)

Siedzę, jest środek nocy. Ten cudowny, wrześniowy środek nocy, który jako jedyny sprawia, że nie czuję zmęczenia. Robię rzeczy ważne i te ważne mniej. A On śpi.

A ja... mam tak wielką, nieodpartą pokusę położyć się obok Niego. I sprawić, żebyś nie spał. Żeby już wcale nie chciało mu się spać. Żeby popatrzył tak, jak patrzy od kilku dni. Żeby ciepło w podbrzuszu rosło i rosło... .

O, już urosło. Przebudził się. Teraz na pewno nie zaśnie.

[ Bat For Lashes - Siren Song ]

01.09.2009 :: 14:30 Komentuj (0)

We wrześniu wszystko smakuje inaczej. We wrześniu smak do wszystkiego powraca. I nie. Nie jest już związany z Tamtym. Ten smak, on po prostu jest. Jak genetycznie zaprogramowana właściwość natury. Mojej.

Muzyka cieszy i nie pozwala się bez siebie obyć.
Kawa pachnie, rozpieszcza i pobudza.
Książki czytają się same.
Nadchodzący okres mnie nie przeraża.

Jestem. Po prostu jestem. Nawet teraz, pisząc urywane słowa na higienicznej chusteczce, w drodze. Nigdy więcej nie ruszyć się bez zeszytu.

[ Kings of leon - Manhattan ]

31.08.2009 :: 16:26 Komentuj (1)

Co jest takiego w tym nadchodzącym wrześniu, że stąpając niepozornie w moją stronę, prowadzi przed sobą tyle zapachów, tyle reminiscencji zdarzeń.

Kawa. I słońce. I to nieustanne napięcie. Cały wór lenistwa. I w końcu muzyka.

Czuję, że krew mi w żyłach płynie, jak gęsta by nie była. Jest. Jestem.

[ Ketil Bjornstad ]

31.08.2009 :: 00:36 Komentuj (0)

Nieprzyzwoicie mi dziś. Lecz subtelnie. Słowo subtelnie - czy przez przypadek kojarzy mi się z - jakże pięknym - słowem seduce? Tak, przypadkowo z całą tego pewnością. Choć przecież moje seduce takie dziś właśnie jest. Krystaliczne, przezroczyste.

Bez stanika, w za dużym swetrze, któremu dziś pozwalam leżeć na mnie, jak chce. Kradziona whisky, w dodatku bez lodu. A ja? Cała zagubiona w meandrach literatury wieków średnich, dawnej, smutnej Polski.

Lecz przede wszystkim - sama.

A lubię się teraz, na przekór. Związałam włosy. Wdycham powietrze, które zapowiada nieuchronny wrzesień, ze wszystkimi jego wieczorami. Ono, to powietrze, broni się jak ja. I jak ja - daje uwieść się złudzeniu wczesnej jesieni. Przyjdzie niespokojne licho. Wejdzie ciszej niż zwykle, zapewne. Ciekawe, gdzie rozgości się tym razem.

Niech niespokojnie będzie mi już tylko z Nim i dla Niego. Niech, niech.

Send your lifeboats out for me, send your lifeboat out.

09.07.2009 :: 23:37 Komentuj (0)

A dziś znów chciałabym całe dnie spędzać z Nim. Móc czytać w jego łóżku Pana Tadeusza , na jego podłodze spać, kąpać się w jego łazience i wypijać całą, poranną kawę z jego ekspresu. Móc swobodnie cieszyć się nim z nim, na podłodze w pokoju obok. I spać do południa, i budzić się, gdy wybiera się do pracy. Świeży. Rześki. Jak poranek, gdy wychodzi. Jak rześkie życie w tym mieszkaniu.

Ma Leśmiana w duszy, Cohena w sercu i prześlicznego penisa.

Kto wie, czy nieświadomie właśnie tak nie jest... :)

I poza wszystkim taka jestem ja. Dla niego. Dla siebie.

Nieprzyzwoite piosenki.

Ja


kobieta + lat 20 + bagaż małych acz uciążliwych doświadczeń własnych + tych cudzych także + filologia polska + absurdalne zauroczenia nieustające

Links

panna lu

Past

2011
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
2009